Bolero

24 października 2014

Nie mamy samochodu.

Ale jeśli zdarzyło się, że mieliśmy gdzieś jechać, z kimś z rodziny zawsze był problem z fotelikiem.

Albo pożyczaliśmy, albo używaliśmy swojego, którego Bartek nienawidził. 

Jak przypomnę sobie nasze dotychczasowe podróże, czuję dreszcz przebiegający po plecach. 

KATORGA. Jednym słowem. 

Zastanawiałam się, czy wina nie tkwi właśnie w foteliku. Wyczekiwałam momentu, w którym synek będzie mógł podróżować przodem do kierunku jazdy. Nadszedł i w sumie niewiele się zmieniło. Bo fotel nadal nie był ani do końca wygodny, ani bezpieczny {dostaliśmy w spadku po kuzynkach}. 

Kiedy przyjechał do nas kurier, drżącymi rękami otwierałam ogromny karton. 

Dla niektórych to banał. Dla nas była to ogromna radość. 

W końcu mieliśmy mieć fotelik, w którym Bartosz nie będzie marudził i będzie bezpiecznie podróżować. 

Coto Baby obdarowało nas fotelikiem Bolero z bazą. 

Użytkować mogą go dzieciaczki od 0 do 25 kg, także posłuży nam jeszcze bardzo długo, bo Bartosz obecnie dochodzi do 12 kg. 

Ze względu na podział wagowy możemy montować go :

- aby był na półleżąco i tyłem do kierunku jazdy – opcja dla najmłodszych dzieci i dla nich również mamy bardzo wygodną wkładkę redukcyjną. 

- siedząco tyłem i przodem – opcja dla średniaków i starszaków :)

W sumie mamy 5 różnych poziomów regulacji siedziska. Jeśli się zdarzy, że Młody przyśnie, możemy pokombinować z ustawieniem dla lepszego komfortu.

Bolero posiada duże poduszki boczne, które chronią główkę dziecka, w przypadku kolizji bocznej. Mamy rzecz jasna 5-cio punktowe pasy bezpieczeństwa i wysoki zagłówek. 

Fotelik ma certyfikat ECE R44/04 oznacza to, że spełnia on Europejskie Normy Bezpieczeństwa.

Nie należy niestety do lekkich- waży 8 kg – {są lżejsze modele}, ale nie ma to dla mnie większego znaczenia.

Fotelik Bolero jest dostępny w pięciu wersjach kolorystycznych. 

My wybraliśmy czarno turkusowy.

Naszą pierwszą podróż w nowym aucie mamy już za sobą.

Bartuś grzecznie siedział i obserwował świat zza okna. Nie wiercił się i wydawał się zadowolony :) 

Także możemy uznać, że Bolero zdał najważniejszy test.

Test uznania Małego Użytkownika ;) 

Autor: Żaneta Bomba

Napisz komentarz